Marketing wewnętrzny i zewnętrzny

Marketing zewnętrzny to nic innego jak cały proces przygotowujący usługę, wraz z jej ceną, dystrybucją i ofertą promocyjną. I mimo, że marketing zewnętrzny jest potrzebny w każdym przedsiębiorstwie, warto skorzystać też z innych jego typów. Wykorzystanie marketingu wewnętrznego jest równie potrzebne do prawidłowego funkcjonowania firmy oferującej jakieś konkretne usługi. Marketing wewnętrzny to wszystkie działania mające za zadanie szkolić pracowników, jak i ich motywować. Wiadomą sprawą jest to, że dobrze zmotywowany pracownik lepiej funkcjonuje w przedsiębiorstwie i przyciąga większą ilość klientów, którzy korzystają z proponowanych przez firmę usług. R

elacja między klientem, a personelem nosi nazwę marketingu interakcyjnego. Marketing ten sprawdza kwalifikacje pracowników w momencie obsługi klienta.
Pracownik musi być przygotowany na to, by zaspokoić potrzeby swojego odbiorcy, a przy tym wykazać się pełnym profesjonalizmem. Istnieje wiele rodzajów marketingu. Wśród nich coraz większą popularnością cieszy się marketing szeptany. Marketing szeptany to nic innego jak luźny przekaz słowny, pod którym jednak kryje się reklama danego produktu bądź usługi. Zwykle kanałem tego przekazu jest spontaniczna rozmowa, bądź dyskusja. Przykładami działań marketingu szeptanego mogą posty blogerek modowych. Otrzymując produkt zobowiązują się zrecenzować go na swoim blogu, polecić wszystkim czytelnikom rozpisując się o jego zaletach, i tym samym rozsławić go szerszej publiczności. Kolejnym przykładem marketingu szeptanego mogą być rozmowy w salonie fryzjerskim. Z pozoru proste opowieści, kryją za sobą reklamę nowej linii kosmetyków do pielęgnacji włosów. Menedżerowie salonów fryzjerskich specjalnie zlecają swoim pracownikom takie zabiegi, aby nie tylko zwiększyć sprzedaż danej marki kosmetycznej, ale także aby nawiązać z klientem więź, która może zaowocować w przyszłości. Przykładem wspomnianego marketingu szeptanego jest tak zwany buzz marketing. W dosłownym tłumaczeniu oznacza szum, brzęczenie pszczół, i często też wykorzystywany właśnie do robienia szumu wokół promocji nowo pojawiających się produktów.